ďťż
![]() |
|||||||
![]() |
![]() |
||||||
Banshee - 29-06-2010 15:09 Witam!!!:icon_smile: Mam pytanie, czy ktoś na tym forum doświadczył kiedykolwiek po tym, jak skończył układać tarota, widzenia dziwnych kształtów, postaci? Wiem, że to brzmi co najmniej dziwacznie, ale ja tak miałam za każdym razem. Swoją przygodę z tarotem zaczęłam w 2005roku, trwała ona intensywnie przez ponad rok. Po każdym układzie kart widziałam skłębione ciemne kształty w innych częściach pokoju, coś jakby koty, ale o bardziej ludzkich niż kocich twarzach. Widziałam je również w lustrze, ciemno-szare kocie kształty. Oczywiście, w dzień. Po wspomnianym czasie zarzuciłam tarota, pozbyłam się kart i przestałam widywać cokolwiek. Ale niepokój pozostał. Oraz ciekawość. Czy ktoś również miał z tym doświadczenie? Dziękuję i pozdrawiam:icon_smile: Bagheera - 29-06-2010 15:23 naleze do tych, ktorym to sie nigdy nie zdarzylo - jak juz widze, to "swietliste" istoty - ale rzadko i nie po wrozeniu, i jest to pewien sposob postrzegania u mnie (rowniez tę w czlowieku) - to u mnie nie ma zwiazku nic dziwnego sie u mnie nie dzieje ciekawa jestem jak inni Tomek79 - 29-06-2010 16:44 Ja tez pierwszy raz słyszę o takim przypadku. Stosuje tzw.bhp pale biała szałwie, oczyszczam karty, kąpiele w soli i nic mnie się nie czepia jak dotąd. Reina - 29-06-2010 16:50 Ja widzę białe plamki (coś jakby rozmyte, półprzezroczyste kłaczki topoli, ale dużo większe) albo żyłki ciągnące się w powietrzu albo wokół obiektów. Być może to tylko jakieś odbicia światła, na które zwracam uwagę tylko, gdy zajmuję się Tarotem - podświadomie wypatruję wszystkiego, co mogłoby być magiczne. Dlatego nie wnikam głębiej, co właściwie widuję. iridos - 29-06-2010 17:02 tak sie konczy praca niedoswiadczonych niezabezpeieczajacych sie....tarpot to potezna energia.... Banshee - 29-06-2010 17:23 Rzeczywiście, nie oczyszczałam wówczas swoich kart, ani nie zabezpieczałam się w inny sposób, więc coś może być na rzeczy . Nie przyszło by mi do głowy, że trzeba się specjalnie przygotować. Wtedy nie traktowałam tarota zbyt poważnie. Indhi - 29-06-2010 17:41 Jeśli tarota nie traktuje się poważnie to nie należy go w ogóle brać do ręki, ale przypadki zabawy tarotem niestety są coraz częstsze,a konsekwencje tego mogą się ciągnąć latami i mieć opłakane skutki... Reina - 29-06-2010 18:17 Ja swoje lewitujące plamki widywałam i widuję nawet, jak oczyszczam karty, zapalam świecie itd. Szekiet - 29-06-2010 18:31 witam cieplutko lecz z lekkim zefirkiem co by nie za gorąco :) Nie do końca zgodzę się z Iridos... ale tak mam natura ;p Banshee możesz się i cieszyć i płakać za Iridos - niezabezpeieczajacych sie....tarpot to potezna energia ... oj używając hiperboli zaj........ potężna i ... możesz się cieszyć bo nie wielu udaje się otworzyć bramy i nie wielu tarot na to pozwala ... a płakać ... szukaj przewodnika a raczej mentora, bo masz laska dar !!! ale jak to z darami bywa każdy dar nosi w sobie ciut przekleństwa ... i sporo kłopotów życzę udanej podróżny z tarotem :) Banshee - 29-06-2010 18:44 Dzięki Szekiet :) Dar? Chyba dar sprowadzania na siebie kłopotów;), a poważnie - może kiedyś zajmę się tarotem na serio, tzn. z zastosowaniem odpowiedniego bhp i rytuałów ochronnych, jak mi tempo życia trochę zwolni:) Szekiet - 29-06-2010 18:50 Wiesz ... Ten dar to chyba mamy wszyscy :) jak czasem popadam w zarozumialstwo i myślę, że w nim przoduje :) ale, życzę więcej czasu :) |
|||||||
![]() |
|||||||
![]() |
|||||||
wspomnienia ksztaĹtujÄ Ĺźycie .
|
|||||||




