ďťż
![]() |
|||||||
![]() |
![]() |
||||||
Soy - 29-08-2009 18:28 Mniej więcej rok temu moja katachetka podsunęła mi pewną myśl. Chodzi o to, że według niej ktoś mógł mi złorzeczyć i walnąć klątwę czy jak by to inaczej nazwać. Nawet do egzorcysty radziła mi pójść. W ogóle takie coś się da? Można do człowieka przyczepić zło poprzez klątwę albo nienawiść pomieszaną z zazdrością? kaffka - 29-08-2009 18:31 Soy, to tak, jakbyś się pytała czy możesz się ubrudzić, jak ktoś w Ciebie rzuci kulą błota. :) Oczywiście, że to się zdarza. Jurema - 29-08-2009 18:34 Naturalnie ze tak.Mi kilkanascie lat temu (zlozyczyla,pewna kobieta o blad wlosach-zastanawiam sie do dzis kto to:)Skutkiem tych zyczen,byl przyczepiony do mnie i moich bliskich byt zwany (oscerucido-sciemnialy,zaciemniony)-tlumaczac na polski.Na szczescie to juz zamna,lecz te lata mozna nazwac koszmarem. kaffka - 29-08-2009 18:35 szelma, a skąd wiesz że była to kobieta o blond włosach? Pytam, bo to dosyc dziwna specyfikacja, jak 1/3 globu Jurema - 29-08-2009 18:38 Bo osoba ktora oczyszczala mnie i moich bliskich,starannie zapoznala sie z problemem,stad to wiem:) Soy - 29-08-2009 18:39 No to wychodzi na to, że się da. Hmm, przypuśćmy, że jestem ofiarą klątwy. I co w takim przypadku człek ma robić? kaffka - 29-08-2009 18:40 szelma, jasne, tylko właśnie mnie interesuje jak ona się dowiedziała, że to akurat blondynka :) Nie że wysoka, nie że niebieskooka, żaden inny szczegół jej osoby. Dlaczego akurat włosy? I jaka techniką to sprawdzała? Może wiesz/pamiętasz? :) Pytam po prostu z ciekawości. kaffka - 29-08-2009 18:41 Soy, o tym już żeśmy tu pisali, łatwo sobie wyszukać. :) A ja myślę, że w pierwszej kolejności powinnaś skorzystać z rady katechetki. Jurema - 29-08-2009 18:45 Kaffka,czy znasz maga ,szamana ktory ujawnia do konca swoje narzedzie pracy?Wydaje mi sie ze powiedziala to osoba ktora zna sie na rzeczy .Oczyszczanie mnie i bliskich odbywalo sie w Paragwaju przez indianskie plemie,a pomocny w tym byl mi czlowiek ktory mieszka tam od lat i magia zajmuje sie nie od dzis ,a jak widzisz nauczycieli mozna mu pozazdroscic:) Soy - 29-08-2009 18:47 Soy, o tym już żeśmy tu pisali, łatwo sobie wyszukać. :) A ja myślę, że w pierwszej kolejności powinnaś skorzystać z rady katechetki. Szukam, ale nie widzę x__x Szczerze mówiąc to sama myśl o kościele wydaje mi się dość nieprzyjemna. Jurema - 29-08-2009 18:48 Soy,dlaczego myslisz ze ktos rzucil na Ciebie klatwe? Soy - 29-08-2009 18:57 Mam ku temu powody, przynajmniej tak mi się wydaje. No bo widzisz, jestem nieślubnym dzieckiem. Faktem jest, że mój ojciec miesza z nami, bo z żoną jest w separacji, ale, o ile wiem, kobieta dobrze ani jemu, ani nam nie życzy. Do tego aż mnie trzęsie na samą myśl o kościele, a uczucie, że ktoś obok jest, choć nikogo nie ma, mnie prześladuje i nie jest mi z tym za dobrze. A najgorsze jest to, że wydaje mi się, że jeśli nawet wybiorę się do egzorcysty to nic mi to nie pomoże, bo może nic się w rzeczywistości nie dzieje. Czuję się lekko skołowana. Eh, czy ja to sobie ubzdurałam? kaffka - 29-08-2009 18:57 Nie szelma, ja tu nikomu nie zarzucam błędnej techniki, tyle że mnie zastanowiły włosy. Ze miał być to jakiś szczególny wyznacznik, chociaż tak w zasadzie nie znaczy nic. Ale skoro mówisz, że wszystko się opierało w jakiś sposób na kulturze ciemnowłosych przecież Indian, to może i fakt, że jasne włosy były szczegółem, który zwrócił największą uwagę. :) A ja nie pytałam o słowa/gesty/dokładny rytuał, tylko po prostu technikę. Nie wiem, "spytał przodków" czy coś takiego. :) Mnie po prostu interesuje, jak. :) Soy, tutaj masz trochę informacji: http://www.ezoforum.pl/dla-szukajacy...zdarzen-z.html http://www.ezoforum.pl/magia/14858-k...e-o-pomoc.html http://www.ezoforum.pl/rzeczy-niewyj...-klatwa-z.html http://www.ezoforum.pl/magia/7460-zrzucanie-klatw.html PS. To, że Cię tak odrzuca od Kościoła, to dla mnie bardzo niepokojąca przesłanka. Jurema - 29-08-2009 19:30 Kaffka-napisal tak w jednym emailu (Pozatym wyslalismy do Ciebi inne istoty)ta informacja tyczyla sie nie owej kobiety,lecz temat rozmowy byl inny.Wiec przypuszczam byc moze stad te informacje,nie mam pojecia jakie techniki stosuje plemie Guarani,by uzyskac takie informacje:)Poza tym nie sadze by dane bylo mi je poznac,bo takie informacje wydaje mi sie sa dla wtajemniczonych.Co zas do jasnych wlosow,czy sugerujesz ,ze kazdy europejczyk ma blond wlosy?Troche wypowiedz z ironia;-) kaffka - 29-08-2009 19:42 Tzn może nie tyle z ironią, co z dużą dozą sceptycyzmu. :) Ale skoro mówisz, że pomogło, i to pomogło trwale, to znaczy że coś w tym jest. :) Tym bardziej, że do kultury i wierzeń Indian mam bardzo duży szacunek. I nie, nie w sensie że każdy Europejczyk jest blondynem. Po prostu na mnie informacja, że to była "blondynka", nie zrobiłaby większego wrażenia, bo dookoła w zasadzie co trzeci to jasnowłosy. I dlatego mnie dziwiło, że podano taka a nie inną specyfikację jako jakieś naprowadzenie. Jurema - 29-08-2009 19:55 Naturalnie ze pomoglo.Tylko na zmiany trzeba bylo troche zaczekac.Rytual oczyszczenia nie dziala jak za dotknieciem czarodziejskiej rozdzki,szczegolnie gdy ze zlamaniami chodzilo sie dlugie lata narazajac kazdego dnia na nastepne.Czesto bagatelizujemy sygnaly,lub tez ciezko znalezc nam osobe ,ktora jest w stanie nam pomoc ,a gdy juz ja znajdziemy oczekujemy zaraz cudow.Przytocze Ci madre slowa : Jeden znajomy czarownik (naprawde czarownik z jednego plemienia) zapytal sie mnie, dlaczego Ty, a czesto i inni ludzie, czekalas tak dlugo zanim zaczelas szukac pomocy? Zanim trafilas do mnie? Jesli komus cos dolega, to natychmiast idzie do lekarza. Jesli masz w domu awarie, to dzwonisz po elektryka, hydraulika, adwokata. Jak to sie dzieje, ze czesto latami ociagalas sie z szukaniem pomocy u takich jak my? Juz dawno byloby po wszystkich Twoich problemach. Tak przynajmniej wierze. Ten moj znajomy poda taki przyklad, ze jesli biegasz po lesie i nagle wbijesz sobie w naga stope kolec, ktory utrudni Ci bieganie, to poki go nie wyjmiesz, nie dasz rady swobodnie biegac. To samo jest z nami, czesto dopuszczamy niejako do rozchodzacej sie po calym ciele gangreny, a potem chcemy aby za jednym zamachem wyleczone zostaly WSZYSTKIE nasze rany i blizny i urazy, ktore zaniedbywalismy przez lata. Jesli ktos ma wypadek i zamie noge, to wymaga to czasu aby taka noga sie zrosla. A jesli przez lata nikt sie nie martwil tym aby ta noga zrosla sie prawidlowo, to skrzywil sie nam caly kregoslup, caly szkielet. Nie mozemy tego wyprostowac ot tak, wypowiadajac jedynie zaklecie. Ja po dlugim czasie czuje sie wolna,mam tego namacalne dowody kazdego dnia:) kaffka - 29-08-2009 20:24 Tak, tutaj również spotykamy się z przypadkami, gdy ktoś przychodzi dopiero "za pięć dwunasta" - gdy już ostatni moment, by móc pomóc. Są to słowa, które powinno przeczytać więcej osób. Jurema - 29-08-2009 20:55 Zgadzam sie!Lecz czesto tak naprawde nie wiemy co sie dzieje i dlaczego.Czesto tlumaczymy sobie (oh mam pecha).Czesto ludzie z depresjami,lekami nie zdaja sobie naprawde sprawy gdzie lezy przyczyna ich choroby.Czesto trafiamy tez na psoudo pomocnikow,ktorzy doprowadzaja nasze mysli do czystej wariacji.Ja szukalam pomocy kilkanascie lat,nie odpuscilam ,nie dalam spokoju.Szukalam przyczyny ,co lub kto tak dramatycznie wplywa na moje zycie.Mnie sie udalo i zycze innym powodzenia ,jezeli borykaja sie z podobnym problemem. pan_dusz - 30-08-2009 22:25 Mam ku temu powody, przynajmniej tak mi się wydaje. No bo widzisz, jestem nieślubnym dzieckiem. Faktem jest, że mój ojciec miesza z nami, bo z żoną jest w separacji, ale, o ile wiem, kobieta dobrze ani jemu, ani nam nie życzy. Do tego aż mnie trzęsie na samą myśl o kościele, a uczucie, że ktoś obok jest, choć nikogo nie ma, mnie prześladuje i nie jest mi z tym za dobrze. A najgorsze jest to, że wydaje mi się, że jeśli nawet wybiorę się do egzorcysty to nic mi to nie pomoże, bo może nic się w rzeczywistości nie dzieje. Czuję się lekko skołowana. Eh, czy ja to sobie ubzdurałam? Możliwe że sobie to ubzdurałaś.. Powiedz mi czy lęki wzbudza u Ciebie kościół jako instytucja i doktryna czy kościół jako budynek ? I jaki ten strach jest silny. Możesz mieć zaczątku lub już obecną fobie :) A co do uczucia tego że ktoś nas obserwuje... Bawiłaś się w coś magicznego kiedyś? Nieznanego? :) dab - 14-10-2009 22:37 a ja mam 2 stopy i rece... wezcie sie ogarnijcie bo rzuce na was klatwe abyscie stali sie odrobine zacniejsi :P pan_dusz - 14-10-2009 22:45 I tak otrzymaliśmy trzeźwą wypowiedz osoby nastoletniej ;p dab - 14-10-2009 22:58 wiem wiem za niedlugo wchdze w wiek -ścia trzeba sie jeszcze nacieszyc nastoletnoscia :) ale i ty za stary to nie jestes. pan_dusz - 15-10-2009 15:06 Pewnie że nie :D Dopiero mam początki wieku -ści.. Ale i tak czuje że mam 18 lat i z 82 miesiące ;p dab - 15-10-2009 15:08 to nie bylo smieszne. pan_dusz - 15-10-2009 16:56 Nikt nie powiedział.. Że musi ;) |
|||||||
![]() |
|||||||
![]() |
|||||||
wspomnienia ksztaĹtujÄ Ĺźycie .
|
|||||||




